Ikony Festiwalu - Anna Malec

Śpiewaczka w Kazimierzu - ostatni jej udział w festiwalu, 1983, razem z nią wnuk Zbigniew Nowak. Foto z archiwum domowego Władysławy Kubiny - córki śpiewaczki.

Rozmowy 2 - Jerzy Bartmiński

Po wydaniu mojej książki o języku folkloru, która wyszła w Ossolineum w 73 roku to chyba Janek Stęszewski wymyślił, żeby do jury w Kazimierzu, w którym są sami muzykolodzy dołączyć jakiegoś tekstologa. Ja kocham muzykę, ale nie jestem jej znawcą, nie praktykuję jej. Z oporami do tego podchodziłem, bo wiedziałem, że na estradzie można tylko cząstkę pokazać tego fenomenu jakim jest folklor, ale zaproszenie przyjąłem. Miałem ten dystans, zachowuję go zresztą do dzisiaj, ale w pewnym momencie ten festiwal mnie przekonał do swojej racji istnienia. Tak, ta forma prezentowania cząstki tradycji, głównie muzycznej, ale też częściowo słownej, pomaga ją ocalać, a warto ją ocalać.

Rozmowy 1 - Maria Baliszewska

To była ważna rola festiwalu, że tu można ten ślad po sobie zostawić, że ta moja muzyka będzie kiedyś, że ktoś jej będzie słuchał. I jak my pytaliśmy prosząc o więcej (z kapelami to raczej nie było problemu, miały duży repertuar), to wyciągali z rękawa kolejne utwory i byli szczęśliwi, mało tego, nikt nigdy nie pytał o pieniądze, nie pamiętam, żeby choć raz. Czyli ta świadomość była duża. Związek Kazimierza z radiem jest wielki, także ten społeczny.

Festiwalowe wydawnictwa

Informator festiwalowy co roku przynosi nowe porcje ciekawych wiadomości o jego uczestnikach, zwłaszcza tych nagrodzonych, jest cennym źródłem informacji zwykle pieczołowicie i detalicznie przygotowanych, napisanych zazwyczaj w prostej kronikarsko-biograficznej formie. Sam zeszyt też od strony edytorskiej wyróżnia się prostotą i przejrzystością, chociaż bywały lata, kiedy jego strona graficzna i skład szczególniej cieszyły oko, a teksty powstawały w efekcie wyjazdów terenowych pracowników festiwalu i miały nieco reporterski sznyt. Towarzyszyły temu niebanalne fotografie. Poniżej informator z roku 1979, tekst Zdzisława Toczyńskiego o skrzypku Ignacym Bednarzu oraz fotografia śpiewaczki Marianny Gumieli oraz fragment tekstu Heleny Weremczuk i zdjęcia muzykantów z Kapeli Wojciechowskiej.




Ikony Festiwalu - Wiesława Gromadzka


Młodziutka harmonistka pedałowa z Radomskiego zrobiła furorę w kapeli ze swoim ojcem Stefanem Kołazińskim (1972), minęło wiele lat zanim przyjechała ponownie.

W czasopismach

"Mazowsze to ludowość, cepeliowska masówka – ludowość i ludowe są również wierszyki zgrafomanione pod nowoczesną poezję, a produkowane przez młodocianych członków STLu. Zwykle niedużo ma to wszystko wspólnego z autentycznym chłopskim folklorem, a często wiele ma wspólnego z robieniem autentycznej forsy." 
Maciej Podgórski, "Kamena" 16/1969